Jak przetrwać kwarantannę w domu?

Jak przetrwać kwarantannę w domu?

Z powodu pandemii koronawirusa przechodzimy narodową kwarantannę. Niewykluczone, że taki stan rzeczy może potrwać jeszcze dłużej. Wówczas do głosu będzie dochodzić frustracja.

Związana także z tym, że o ile fajnie jest od czasu do czasu zamknąć się przed światem tylko w gronie najbliższych, to jednak większość Polaków nie ma do dyspozycji domu z przestronnym ogrodem i prywatnym jeziorem czy lasem. Musimy spędzać czas w ograniczonej przestrzeni, w której – siłą rzeczy – im dłużej przebywamy w większym gronie, tym więcej napięć się pojawi. Ludzie działają na nas jak wektory, każdy z konkretną siłą.

Konieczność pogodzenia jednocześnie wielu ról: rodzica, pracownika, organizatora codziennego życia, może rodzić nerwowość i napięcia. Miejmy tego świadomość i miejmy też świadomość, że to jest normalne.

Co zatem zrobić, by przetrwać samoizolację w jak najlepszej kondycji psychicznej?

„Nie ma jednego prostego przepisu. Na pewno negatywnie będzie na nas działał tzw. efekt piżamy. Dni nie powinny przypominać przysłowiowej wolnej soboty. Brak celu, zadań, pewnej dyscypliny sprawi, że będziemy wewnętrznie jakby w rozkładzie.

Jednym z czynników, który może nas niejako zabezpieczyć przed nadmiarem negatywnych emocji i narastaniem różnego rodzaju konfliktów, jest zrobieniu planu. Ustalenie całą rodziną, co będziemy robić, kto, kiedy i jak. Zaplanujmy czas wspólny, ale zadbajmy też o chwile i przestrzeń dla samego siebie.

Ustalonych reguł należy przestrzegać, np. kiedy rodzice pracują, a dzieci się uczą, staramy się sobie wzajemnie nie przeszkadzać. Warto wstawać o stałych porach, zadbać o wygląd, ubrać się. Tu nie chodzi o to, by co rano szykować się jak przed wyjściem na ważne spotkanie, ale by po prostu o siebie zadbać. Tworzymy w ten sposób namiastkę regularnego, normalnego życia. To wpłynie znacznie bardziej pozytywnie na samopoczucie niż chodzenie po domu cały dzień w piżamie.

Wcale nie jest tak, że długotrwałe lenistwo przynosi pozytywne emocje. Prędzej doprowadzi do frustracji i agresji. Postarajmy się też, analizując obecną sytuację, dostrzec w niej pozytywy. Możemy trochę wyhamować, spędzić więcej czasu z bliskimi.”

dr Ewa Jarczewska-Gerc, psycholog społeczny z Uniwersytetu SWPS

Comments are closed.
Zwiększ czcionkę